Skocz do zawartości


Zdjęcie

Książki, które warto przeczytać

książka kiteratura

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
/ 22 odpowiedzi w tym temacie

#1 K a s i a

K a s i a

    królewna

  • Administrator
  • 123 postów
  • LokalizacjaKreml

Napisano 12 lipiec 2015 - 19:36

Jak nazwa tematu wskazuje, wstawiamy tu krótkie opisy, recenzje książek, z którymi według Was warto się zapoznać. 

book.jpeg


  • 0

#2 Nazgul

Nazgul
  • Użytkownik
  • 149 postów

Napisano 12 lipiec 2015 - 20:18

Wiedźmin Sapkowskiego wszystkie 7 (jedyne książki- jakie chyba przeczytałem do końca, bez warna proszę :( :P  )  kto lubi takie fantasy to naprawdę Polecam


  • 0
Procesor 
Płyta główna 
Karta graficzna
Pamięć RAM 
Dysk HDD Toshiba 3.5'', 1TB
Napęd 
Obudowa 
Zasilacz 

Dysk SSD GoodRam Iridium Pro 240GB 

Windows 10 Pro


#3 K a s i a

K a s i a

    królewna

  • Autor tematu
  • Administrator
  • 123 postów
  • LokalizacjaKreml

Napisano 15 lipiec 2015 - 18:10

"Straszliwe sam. Mój dziennik" Raymond Domenech
 

 

Przed nami pasjonat futbolu, który wreszcie wykłada karty. Chce, żebyśmy poznali jego prawdę.
Klęska na piłkarskich mistrzostwach świata w 2010 roku, strajkujący reprezentanci Francji, bunt w autokarze... Nie o tym marzył Raymond Domenech. Od czasu tamtej afery były trener drużyny francuskiej milczał, chociaż w swoim prywatnym dzienniku przez wiele lat skrupulatnie zapisywał fakty, myśli, uwagi i szczegóły. I oto teraz przerywa milczenie.

Pisze o swojej nominacji na trenera kadry, o pierwszych decyzjach, o swoich metodach i taktyce. O relacjach z takimi sławami, jak Zinedine Zidane, Franck Ribéry, Nicolas Anelka i Thierry Henry, oraz z młodszymi piłkarzami, należącymi do "straconego pokolenia". Pisze o swoich trudnych kontaktach z mediami i z kierownictwem Francuskiego Związku Piłki Nożnej. Ma cięty język. Nie kryje własnych błędów. Niczego nie pomija, od wspaniałych dokonań w 2006 roku, poprzez pierwsze trudności, do ostatecznej katastrofy.

Przed nami pasjonat futbolu, który wreszcie wykłada karty. Chce, żebyśmy poznali jego prawdę.

Wywołał skandal, ale co to dla niego za nowina. Mowa o człowieku, który oświadczył się swojej narzeczonej dziennikarce na wizji, tuż po klęsce w Euro 2008, gdy Francuzi mieli ochotę go rozszarpać. O trenerze, który kadrę wybierał, wspomagając się horoskopami i kłócił się ze wszystkimi. O aktorze amatorze, który irytował swoimi prowokacjami. Gdy grał w piłkę, miał przezwisko Rzeźnik. Jako trener reprezentacji stał się jednym z najbardziej znienawidzonych Francuzów. Nawet wicemistrzostwo świata z 2006 uznano raczej za porażkę trenera niż jego sukces. A on na złość wszystkim trwał w kadrze, przez sześć lat. Aż do strajku piłkarzy i blamażu reprezentacji podczas mundialu 2010 w RPA. Wtedy nie miał wyjścia. Nastroje były takie, że gdy wylądował z powrotem we Francji, witający go na lotnisku trzyletni syn zapytał, czy tatuś pójdzie teraz do więzienia. - Paweł Wilkowicz "Rzeczpospolita"

źródło

Cóż, o tym, co się wydarzyło w RPA w ekipie Francuzów, pamiętają pewnie wszyscy zainteresowani piłką nożną (a zapewne i nie tylko oni). Przebieg wydarzeń poznawaliśmy z prasy, telewizji. Teraz poznajemy wersję człowieka z "wewnątrz".
Może trzeba było tak zacząć, może miało to być magnesem przyciągającym czytelników, może to miała być swego rodzaju klamra spajająca tekst, może taki początek był potrzebny Doemenechowi? Nie wiem. Wiem natomiast to, że początek mnie trochę od książki odrzucił. Nieprzyjemnie było wkroczyć od razu w to francuskie bagienko.
Na szczęście później już było tylko lepiej. Hmm.. nie śledzę uważnie francuskiej piłki, a Domenecha zapamiętałam, jako osobę, którą przedstawiano w mediach bardzo niekorzystnie, właściwie winiąc go jako głównego sprawcę klęski Les Bleus.
A z książki wyłania się postać inteligentnego mężczyzny, który ze szczerością opisuje przeżyte lata na stanowisku trenera kadry narodowej. Nie próbuje się wybielać, przyznaje do błędów, jednocześnie wskazuje innych, którzy bezpośrednio lub pośrednio przyczynili się do upadku francuskiej piłki. Podczas lektury nie odczułam jednak, że autor próbuje się wybielić i zrzucić winę na innych. Nie, dzieli sukcesy i klęski po równo. Pokazuje, jak brudny bywa świat profesjonalnej piłki, jak współczesna polityka klubów wpływa na piłkarz, jak żądne sensacji media potrafią zniszczyć człowieka, jednocześnie daje nadzieję, że nawet po najgorszej klęsce można zachować własną godność i być dumnym z własnego nazwiska. 
Powiem tak - książka pozytywnie mnie zaskoczyła, odebrałam ją nie jako zemstę, czy wywołanie sensacji, ale jako szczerą spowiedź człowieka, który chciał, aby świat mógł usłyszeć jego wersję wydarzeń i dał szansę na poznanie historii od człowieka bezpośrednio zaangażowanego w sprawę, któremu nie dano prawa do obrony i do pokazania swojej wersji wydarzeń z 2010 roku, a także poprzednich lat pracy na rzecz francuskiej kadry narodowej. Aż do teraz.
Naprawdę polecam.
8.5/10


  • 0

#4 rob90

rob90
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 16 lipiec 2015 - 11:59

Nie jestem jakimś wielkim miłośnikiem książek, ale jeden autor skradł moje serce :D Stephen King, wszystko co do tej pory przeczytałem wciągnęło mnie niesamowicie, a ekranizacja "Mgły" którą uważałem za całkiem niezłą, w porównaniu z książką wypada lekko mówiąc kiepsko.. :D Zdecydowanie polecam każdemu kto lubi takie klimaty!


  • 0

#5 Emus

Emus
  • Administrator
  • 340 postów
  • LokalizacjaWolsztyn

Napisano 16 lipiec 2015 - 22:33

Osobiście polecam całą serię Metro 2033/2034 (Dmitry Glukhovsky). Książka opowiada o mieszkańcach Moskwy którzy w postapokaliptycznym swiecie ukrywają się sieci mietra. Książka na pierwszy rzut oka wydaję sie przydługa i nudna ale w rzeczywistości dużo się w niej dzieje. Jest to powieść, która na 100% zainspiruje czytelnika wielbiącego nutkę fantastyki. 


  • 0

#6 K a s i a

K a s i a

    królewna

  • Autor tematu
  • Administrator
  • 123 postów
  • LokalizacjaKreml

Napisano 20 lipiec 2015 - 19:53

"Sven Hannawald. Triumf. Upadek. Powrót do życiaSven Hannawald, Ulrich Pramann
 

Legendarny zwycięzca wszystkich konkursów Turnieju Czterech Skoczni.
Jeden z największych rywali Adama Małysza w poruszającej autobiografii.

Sukces ma swoją cenę
Czasami zbyt wysoką...

Zaledwie dwa lata później wspaniale rozwijająca się kariera Svena Hannawalda została nagle przerwana. Psychiczna presja okazała się nie do udźwignięcia. Diagnoza: syndrom wypalenia. Powrót do normalnego życia zajął mu długie pięć lat.


Apel Adama Małysza przywrócił mu w Polsce należny szacunek, a z czasem również sympatię. Teraz możemy zobaczyć w nim nie tylko sportowego herosa, ale przede wszystkim wrażliwego człowieka, któremu udało się wyrwać ze szponów depresji i uratować własne życie.
 

źródło

Podobno w Polsce na skokach zna się prawie każdy. Ale jeśli opisaną wyżej książkę polecałabym każdemu, to ta przeznaczona jest przede wszystkim dla tych, którzy jakoś tam śledzą skoki narciarskie.
To taka książka - spowiedź. Sven opisuje swoje życie praktycznie od początku do końca swojej kariery i do początków "nowego życia". Opowiada o dzieciństwie naznaczonym przez system kształcenia przyszłych sportowców NRD, młodości, który przypadła na czas przełomu, początkach kariery i wielkich sukcesach, w końcu o kryzysie, który spowodował, że Hannawald zakończył karierę jako skoczek narciarski. Jest to jednak przede wszystkim opowieść o  udanym powrocie do życia, szukaniu i odnajdywaniu własnej drogi.
Jeśli ktoś szuka książki skandalizującej, to się zawiedzie.Oczywiście znajdzie się parę "ciekawostek" zza kulis, ale ogólnie to książka bardzo stonowana, wyważona. I mimo to (a może przede wszystkim dlatego) jest to autobiografia bardzo interesująca. Z zastrzeżeniem, że jak dla mnie, przede wszystkim dla tych, którzy, choć w minimalnym stopniu, ale jednak skokami narciarskimi się interesują.
8/10


  • 0

#7 K a s i a

K a s i a

    królewna

  • Autor tematu
  • Administrator
  • 123 postów
  • LokalizacjaKreml

Napisano 20 lipiec 2015 - 19:54

"Robert Enke. Życie wypuszczone z rąk" Ronald Reng

Chwytająca za gardło historia bramkarza, męża i ojca.

Miał wszystko. Wielkie pieniądze, kochającą żonę, transfer do FC Barcelony, obietnicę gry na mundialu w bramce reprezentacji Niemiec. Na boisku powstrzymywał najlepszych napastników świata. Najgroźniejszy przeciwnik czaił się jednak zupełnie gdzie indziej…

Paraliżujący strach, przerażający ból po tragicznej śmierci ukochanej córeczki, lęk przed każdym następnym dniem. Nikt nie zauważył dramatu ponad ludzkie siły. Dopiero jego samobójstwo wstrząsnęło światem i wielu osobom otworzyło oczy na problem depresji.

Przejmująca opowieść o człowieku zbyt wrażliwym, aby żyć. Reng i Enke pisali tę książkę razem, chcąc pomóc ludziom zmagającym się z psychicznymi demonami. Robert nie zdążył już jej wydać. Jego przyjaciel zrobił to za niego.

Książka nagrodzona prestiżowym tytułem William Hill Sports Book of the Year. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla fanów sportu.


źródło

Po książkę sięgnęłam w 2010. Była moją pierwszą przeczytaną po niemiecku. Po pięciu latach od premiery w Niemczech, w końcu ukazała się i u nas. Jak pisze Ronald Reng, miała ona wyglądać zupełnie inaczej, ale 10 listopada 2009 roku wszystko się zmieniło...
Dziennikarz postanowił jednak spełnić marzenie Roberta Enkego i mimo wszystko napisać historię bramkarza.
Powstała bardzo dobra książka - napisana z ogromnym wyczuciem, bardzo ciepła, niezwykle wciągająca. Historia życia bez szczęśliwego zakończenia,  życia naznaczonego przez depresję...
Ronald Reng wykonał świetną pracę, bez popadania w patos napisał biografię wrażliwego, ciepłego człowieka, który, gdyby nie choroba, jeszcze wiele lat mógłby cieszyć się życiem.

Ogólnie książka dla wszystkich - i kibiców, i tych, którzy nie przepadają za piłką nożną. Bo Ronald Reng to bardzo dobry pisarz. Dla tych, co władają obcą mową polecam też inne książki tego autora.

10/10


  • 0

#8 K a s i a

K a s i a

    królewna

  • Autor tematu
  • Administrator
  • 123 postów
  • LokalizacjaKreml

Napisano 01 sierpień 2015 - 13:24

Australijskie lektury

 

 

"Australia" Barbara Dmochowska

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda zwyczajnie - dwoje młodych ludzi wybiera się na spotkanie z Australią i jej mieszkańcami. Jadą z Sydney do Melbourne, do Canberry, na Tasmanię, a potem w górę, przez Alice Springs do Darwin. Śpią w namiocie, myją się w wodospadach, zdychają z upału w bezludnym outbacku... Czyli przeżywają to, co zdecydowana większość podróżnych przeżywa w Australii.

Co więc jest niezwykłego w tej wyprawie? Ano, to, że wybrali się na nią siedemnastoletnim samochodem. I to wcale nie terenowym... Samochodem, który u napotykanych tubylców wzbudzał wesołość albo szczere powątpiewanie. Auto dostarczało dodatkowych przygód i zapewniało kolejne, jakże oryginalne, punkty do zwiedzania - warsztaty samochodowe. Wreszcie gruchot, z pogiętą maską i piórami emu na dachu, przywiózł swoich właścicieli z powrotem do Sydney. A skąd te pióra?

Ano, o tym już trzeba przeczytać w książce.
Wojciech Cejrowski

źródło
Książka naprawdę ciekawa, porywająca. Bardzo ciepła opowieść przede wszystkim o przyrodzie tego niezwykłego kontynentu. Warto przeczytać.
Jedyny mankament? - brak podpisów pod zdjęciami. Plusem jednak jest to, że fotografii jest naprawdę dużo. smile.png
4.5/5
 

 

 

 

"Blondynka w Australii" Beata Pawlikowska

Wombaty, dziobaki, misie koala i kangury. Eukaliptusy, które wybuchają ogniem, bo chcą spłonąć, żeby odrodzić się na nowo. Aborygeńskie czary, inicjacje i pieśni. Pustynie i góry, wielkie miasta i słynna czerwona skała Uluru.

W Australii łabędzie nie są białe, tylko czarne. Drzewa nie zrzucają liści, ale zrzucają korę. Nawet rodzynek nie robi się z winogron, tylko z pomidorów, które w dodatku są śliwkami.

Wiedziałam, że to jest niezwykły kraj. Ale to, co odkryłam, okazało się dużo bardziej zdumiewające, fascynujące i intrygujące, niż mogłam sobie wyobrazić.
Prawda o Australii jest brutalna. Pełna magii, sprzeczności i przemocy.

źródło
Hmm... na początku podchodziłam do tej książki sceptycznie. Im dalej w las (eukaliptusowy), tym lepiej. Jak się człowiek przyzwyczai do jej stylu, to książkę da się przeczytać nawet z przyjemnością. Trochę za dużo tej pseudofilozofii, ale da się przeżyć. Ciekawie za to przemyca wierzenia Aborygenów, opisuje też ich trudną przeszłość i teraźniejszość.
Czytałam wydanie albumowe - wielki plus za dobre zdjęcia. Minus - czyta się tak, jakby autorka przeskakiwała z miejsca na miejsce.
3.5/5
 

 

 

"Śniadanie z kangurami" Bill Bryson

Witaj daleka Australio!

Bill Bryson kontynuuje radosną podróż po świecie, jak zwykle pełną przezabawnych zwrotów akcji. Tym razem za zadanie stawia sobie oswoić i zawojować Australię. Jadowite stworzenia czy surowy klimat tego kontynentu to tylko kolejne atrakcje wyprawy. Ta nieprzewidywalna i ekscytująca kraina szybko zdobywa jego serce. I trudno się dziwić! Ludzie są niesamowicie sympatyczni, radośni, ekstrawertyczni i niezawodnie pomocni. Miasta australijskie są bezpieczne, czyste i prawie zawsze zbudowane nad wodą. Społeczeństwo jest zamożne i dobrze zorganizowane. Jedzenie jest znakomite, piwo zimne, słońce zawsze świeci, na każdym rogu można dostać kawę... Czego jeszcze chcieć od życia?

źródło
Cóż, na pewno przeczytać można. Parę interesujących ciekawostek zawsze się znajdzie.
Co mnie jednak raziło w tej książce? Niewyszukany humor autora - ile można pisać o męskim przyrodzeniu, czy o swoich przygodach poalkoholowych. No i ta amerykańska megalomania.
Nie wiem jak w oryginale, ale polskie wydanie nie ma zdjęć - przy książce podróżniczej błąd podstawowy.
Mimo wszystko sięgnąć jednak warto, na pewno dowiemy się co nieco o mniej znanych powszechnie miejscach.
3/5


  • 0

#9 SkyRoads

SkyRoads
  • Newbie
  • 1 postów

Napisano 10 sierpień 2015 - 09:16

Zgadzam się z jednym z przedmówców - książki Sapkowskiego zawsze są godne polecenia :)


Użytkownik SkyRoads edytował ten post 10 sierpień 2015 - 09:16

  • 0

#10 BlueBlues

BlueBlues
  • Newbie
  • 0 postów

Napisano 30 wrzesień 2015 - 08:27

A ja polecam książkę Oliviera Sacksa "Mężczyzna, który pomylił żonę z kapeluszem". Nie ma co się tutaj za bardzo rozpisywać, książka opisuje prawdziwe historie ludzi, którzy cierpieli na nietypowe choroby, urazy neurologiczne. Dodam, że jest napisana bardzo przystępnym językiem, a opisane przypadki wręcz szokują.


  • 0

#11 K a s i a

K a s i a

    królewna

  • Autor tematu
  • Administrator
  • 123 postów
  • LokalizacjaKreml

Napisano 27 grudzień 2015 - 21:26

"Wyścig tajemnic" Tyler Hamilton, Daniel Coyle

"Wyścig tajemnic" to wybuchowa historia, która wstrząsnęła sportowym światem. Jest odważnym świadectwem Tylera Hamiltona, najbardziej zaufanego porucznika Lance’a Armstronga i byłego numeru jeden wśród kolarzy. Hamilton spędził dziesięć lat w samym centrum kolarskiego kotła, przebywając drogę od amatora do bohatera, i stał się kluczowym świadkiem jednej z największych afer dopingowych w historii sportu.
 
Kiedy Hamilon spotkał się z Danielem Coyle’em, uznał, że chce wyrzucić z siebie wszystko o dopingu, kłamstwach i latach spędzonych u boku Armstronga w zespole U.S. Postal. Ujawnia kulisy najbardziej skomplikowanego, profesjonalnego i dopracowanego programu dopingowego w dziejach sportu; szokujące praktyki przetaczania krwi w hotelach, fałszywe recepty i tajemnicze wizyty w laboratoriach.

źródło

Świetna książka ukazująca ciemną stronę tego pięknego sportu, jakim jest kolarstwo. Historia człowieka, który wszedł w środowisko sportowej mafii i stał się jej członkiem. Historia człowieka, który jednak miał siłę, aby wydostać się z bagna, w które wszedł. 

9/10


  • 0

#12 Hanna

Hanna
  • Newbie
  • 0 postów

Napisano 11 marzec 2016 - 09:34

Jak ktoś lubi klimaty fantasy to polecam serię Patrol - Sergiej Łukjanienko

 

 

Współczesna Moskwa. Trwa tysiącletni rozejm między siłami Ciemności i Światła. Każda ze stron, w ramach Wielkiego Traktatu powołała do życia organa stojące na straży porządku. Tytułowy "Nocny Patrol" obserwuje poczynania sił Ciemności, by działały one zgodnie z traktatem. W ten sam sposób pracuje "Dzienny Patrol", pilnujący, by dobro nie rozprzestrzeniało się na świat. Status quo zostanie utrzymany, póki któraś ze stron nie obejmie znaczącej przewagi lub nie złamie warunków porozumienia. W sam środek "wojny" zostaje wrzucony świeżo upieczony strażnik "Nocnego Patrolu" - Antoni. Nie zdaje sobie sprawy, że jego udział będzie znaczący w końcowym rozrachunku między siłami Ciemności i Światła.

Źródło: Wydawnictwo MAG

 

Całkiem niedawno ukazał się szósty tom tej serii, chociaż wcześniej autor zapierał się rękami i nogami, że piąty jest ostatnim :) Polecam. Ja się zakochałam.


  • 0

#13 t0masz

t0masz
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 26 wrzesień 2016 - 06:47

Kiedyś czytałem bardzo dużo, teraz już nieco mniej, bo brakuje czasu. Ale na pewno polecam wszystkim książki Ludluma. Chyba każdy słyszał lub oglądał filmy w których bohateram jest Jason Bourne. Ale już niej osób wie, że zostały one właśnie nagrane na podstawie książek tego autora. Zachęcam do ich przeczytania bo są świetne. 


  • 0

Nie daj się omamić!


#14 xneakz

xneakz
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 29 wrzesień 2016 - 09:51

Ja natomiast kilka miesięcy temu odkryłem w sumie dosyć dobrze wszędzie znanego autora: Cobena. Chociaż słyszałem o nim już wcześniej, jakoś nie miałem okazji nic przeczytać z jego twórczości. I dopiero teraz się nim zachwyciłem. Teraz mam "na tapecie" książkę "Obiecaj mi", którą z całą pewnością szybko "przetrawię":)


  • 0

#15 derrek40

derrek40
  • Newbie
  • 1 postów

Napisano 23 październik 2016 - 18:48

Polecam wszystkie kryminały Marininy. Babka pracowała w Kryminalnym, a w książkach genialnie oddaje atmosferę.


  • 0

#16 K a s i a

K a s i a

    królewna

  • Autor tematu
  • Administrator
  • 123 postów
  • LokalizacjaKreml

Napisano 23 październik 2016 - 20:05

Polecam wszystkie kryminały Marininy. Babka pracowała w Kryminalnym, a w książkach genialnie oddaje atmosferę.

A jaką książkę na początek proponujesz? Bo ja jakąś jedną czytałam i mnie nie zachwyciła.


  • 0

#17 Igriana3

Igriana3
  • Newbie
  • 1 postów

Napisano 15 grudzień 2016 - 18:15

Zdecydowanie Władca Pierścieni :D


  • 0

#18 misiej

misiej
  • Newbie
  • 1 postów

Napisano 12 maj 2017 - 10:00

Polecam "Dziewczynę z pociągu"


  • 0

#19 adren

adren
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 11 wrzesień 2017 - 06:08

Ostatnio wciągnąłem sie w ksiązki fantasy. Kilka serii, które moge Wam polecić

Miecz prawdy

Gra o tron

oczywiście Władca Pierścieni

 

Aktualnie czytam Wiedźmina.Wstyd się przyznać, ale dopiero niedawno zacząłem. Bardzo dobrze napisane ksiązki. 


Użytkownik Rafaello025 edytował ten post 01 luty 2018 - 11:37

  • 0

#20 superOskar

superOskar
  • Newbie
  • 1 postów

Napisano 19 styczeń 2018 - 12:17

Ja polecam twórczość H. Cobena. Pisze bardzo dobre thrillery, wielowątkowe. Trochę sprawiają wrażenie zagmatwanych, ale wraz z kolejnymi rozdziałami akcja układa się w całość. 


  • 0



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: książka, kiteratura

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


katalog stron KPS.PL | website downtime tracking | Katalog Stron | Katalog Stron Internetowych