Koleżance padł komputer, po krótkiej diagnostyce stwierdzam że to dysk, a konkretnie elektronika na której widać wyraźny ślad przypalenia. Pytanie, gdy wymienię elektronike to czy będzie wymagany format dysku czy tez wszystkie dane pozostaną? Na dysku są dane na których zależy znajomej.
Nie wiem na 100%, ale jakby tak wziąć to na chłopski rozum to: Dane są zapisywane dzięki wytworzonemu polu magnetycznemu na talerzu dysku więc wymiana elektroniki może to pole zaburzyć. Nie wiem czy dobrze piszę ale ja tak to rozumiem. Nie da się tam odzyskać danych?
Na chwilę obecną nie. Komputer z podłączonym dyskiem nie startuje, przełożyłem więc dysk do mojego kompa, wystartowal, talerze w dysku chodzą, nawet troche zamielą, lecz nawet BIOS nie widzi dysku. System nie startuje, cały czas ładowanie. Stwierdzam wymianę elektroniki, robiłem to na swoim ale nie pamiętam jak to było z danymi.
Jakieś serwisy specjalistyczne odzyskują dane. Tylko to koszty... Możesz próbować ale ja jestem za tym, że format będzie potrzebny.
No nic zabaczę. Pierwsze wymiana (bułka z masłem), potem pod komputerek i zobaczymy co będzie gadał dysk.
Gadać będzie, na 100%, tylo co powiedzą dane na dysku. W sumie co mogło być przyczyną spalenie kontrolera? Komp ma ok 3 lata, jakiś gotowiec ze sklepu.
A może zamiast szukać nowego zainwestować w używany. @Born problem zażegnany, znajoma kupiła nowy dysk, uprzednio jednak naprawiła ten uszkodzony w celu odzyskania danych. Dowiedziała się też że dysk może szwankować. Jak myślisz odkupić za rozsądną cenę ten dysk? Opłaciłoby się i czy pochodziłby jeszcze pare lat?
Zależy jak rozsądna cena, rozwalonego bajzlu nie ma co kupować ale jeśli byłoby to baaaardzo rozsądne to jest jakaś opcja tylko , że wtedy już żadnych danych nie byłoby co na nim trzymać bo w każdej chwili mógłby się rozdupcyć.
W zasadzie tak,taki dysk to duże ryzyko i nie wiem co można by z nim zrobić,wadliwy długo nie pociągnie i nie przechowa danych,a przecież taką spełnia funkcję.